"Syn" Jo Nesbo

Syn - Jo Nesbø

Przeczytałem wszystko co było odnośnie Harrego Holle i poczułem niedosyt. No bo jak tak po roku czytania o jego przygodach, seria sie kończy? Nie mogąc się z tym pogodzic złapałem za kolejną książkę, której autorem jest Jo Nesbo, aby chociaż poczuc znowu klimat jego narracji.

 

"Syn" to kryminał opowiadający o młodym chlopaku, który dobrowolnie brał na siebie odpowiedzialnośc za przestępstwa innych więźniów, alby jak najdłużej siedziec w więzieniu. Dopiero, gdy jeden z osadzonych zdradził mu prawdę o śmierci jego ojca, Sonny jakby obudził się ze snu. Postanawia uciec z najlepszego więzienia w Oslo oraz zemścic się na ludziach winnych śmierci jego ojca. Pomóc mu w tym może dawny znajomy jego rodziciela, a obecnie szykujący się do przejście na emeryturę detektyw Simmon Keffas. Wspierany przez młodą i bardzo ambitną absolwentkę akademii policyjnej stara się uchronic przed innymi policjantami oraz mafią młodego mściciela. Lecz możliwe, że ma też w tym swój własny cel...

 

Sama fabuła jest bardzo  wciagająca, na każdym kroku podziwiamy spryt Sonnego oraz zastanawiamy się, czy i tym razem uda mu się uniknąc gniewu przestępczego półświatka. Rownie ciekawie tyczy się sprawa Keffasa, który czasem za nic mając sobie regulain policyjny w bardzo błyskotliwy sposób odkrywa co sie działo na miejscach zbrodni. Postacie są bardzo wyraziste i przemyslane. Dla mnie jednak postac głównego bohatera ma zbytnio rozchwianą osobowośc. Troche jak Dwie Twarze z Batmana, raz jest czarującym i delikatnym młodzieńcem, żeby za chwile działającym z zimną krwia i chłodną kalkulacją bezlitosnym mścicielem. Liczyłem, że pod koniec powieści ta kwestia zostanie rozwiązana lub, że autor zaskoczy mnie jakimś świetnym konceptem. Zaskoczyc próbował, ale mu nie wyszło. Tym razem byłem przygotowany i przejrzałem go wcześniej. ALe jak się ma przeczytane 10 ksiażek jednego autora, to można już przywyknąc do jego stylu.

 

'Syn" to solidny kryminał, który jednak wiele mnie nie zaskoczył. Owszem miło było znów poczytac coś Nesbo i wrócic do Oslo, lecz wielkiego szału nie ma. Określiłbym go, jako mocny przeciętniak. Zapewne, gdyby to była moja pierwsza książka tego autora, to ocena była by wyższa, ale cóż. I tak polacem