"Park Jurajski" Michael Crichton

Jurassic Park / The Lost World - Michael Crichton

Przyszła pora na wytoczenie ciężkich dział. Nie ma bowiem chyba nic bardziej przerażającego, niż pędzący na ciebie tyranozaur, który upodobał sobie smak ludzkiego mięsa. Osoby dorastające w latach 90. doskonale wiedzą o czym mówię. Film Spielberga powstały na podstawie książki był zachwycający i do dzisiaj siedzi głęboko w głowie każdego z nas. Uznałem więc, że warto sięgnąć do źródła i zapoznać się z pierwowzorem.

 

Nawiedzony milioner Hammond realizuje projekt swojego życia. Na bezludnej wyspie u wybrzeża Kostaryki dzięki ogromnym nakładom finansowym oraz grupie wybitnych specjalistów powołuje do życia dawno wymarłe gady. Dinozaury zrodzone w wyniku inżynierii genetycznej mają stać się główną atrakcją powstającego na wyspie parku rozrywki. Jednocześnie na kontynencie coraz częstsze stają się przypadki pogryzień przez jaszczurki. Incydentami tymi zaczyna interesować się paleontolog Allan Grand. W wyniku szybkiego śledztwa prowadzonego na własną rękę wraz z asystentką zostają zaproszeni przez Hammonda na wyspę, aby na własne oczy zobaczyli co udało mu się osiągnąć i przekonać ich, że park jest całkowicie bezpieczny. Wraz z nimi na wyspie pojawiają się również inne osoby zaangażowane w projekt oraz wnuki milionera. Podczas eksploracji parku rozrywki dochodzi jednak do awarii wywołanej czynnikiem ludzkim oraz burzą w wyniku czego wysiada zasilanie. Bez prądu ogrodzenia pod napięciem są całkowicie nieprzydatne. Rozpoczyna się walka o przeżycie na wyspie pełnej prehistorycznych stworów.

 

Fabuła w bardzo dużym stopniu pokrywa się ze scenariuszem filmu. Co to oznacza? Że nie było potrzeby aby wiele zmieniać. Akcja rozgrywająca się na stronach ksiażki jest wręcz stworzona do przeniesienia na duży ekran. Szeroki wachlarz różnorodnych bohaterów oraz mnogość zdarzeń to tylko główne jej atuty. Dodając do tego nowatorski(jak na tamte czasy) pomysł na całą powieść nie ma szans, aby "Parku Jurajskiego" nie przeczytać na jednym wdechu. Obecnie powieść ta jest klasykiem a dzięki ekranizacji wyznacza trendy i stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów w kinematografii i popkulturze. I zasłużenie.

Pod powierzchnią wartkiej akcji oraz obcowania z dawno wymarłymi gadami można dostrzec dodatkowo całkiem rozsądne przesłanie. Nie warto bawić się w Boga. Nie rozumiejąc praw przyrody (a prawdopodobnie nigdy nie zrozumiemy ich w 100 %) próby jej udoskonalania są bardzo niebezpieczne. Szczególnie majaczący w gorączce matematyk Ian Malcolm wygłasza często takie kwestie. Wg teorii chaosu nie można przewidzieć wszystkiego. Można tylko w przybliżeniu domniemywać, co może się wydarzyć. Dodatkowo nie ważne jak bardzo będziemy sie starać, nie jesteśmy w stanie zniszczyć i ujarzmić przyrody. Prędzej to ona poradzi sobie z nami.

 

"Park Jurajski" dał mi bardzo wiele radości podczas lektury. I nic w tym dziwnego, ponieważ jest to na prawdę bardzo dobra powieść. Jeżeli ktoś urodził się na innej planecie i przypadkiem nie oglądał ekranizacji, to stanowczo powinien się zabrać za książkę. Dlaczego w tej kolejności? Ponieważ tak jak zawsze film mocniej oddziałuje na naszą pamięć. U mnie mimo, że sporo czasu minęło od ostatniego seansu "Jurassic Park" cały czas w pamięci głęboko wgryzł się obraz dr Granda granego przez Samma Neill, mimo że do pierwowzoru książkowego nie był prawie w ogóle podobny. U was jest tak samo?