"Mówca umarłych" Orson Scott Card

Mówca Umarłych - Orson Scott Card

Obawiałem się, że kończą mi się książki do słuchania.Na szczęście odkryłem kolejnego autora, którego książki powinny mi towarzyszyć przez najbliższe kilkadziesiąt godzin. Proszę Państwa, przedstawiam serię o Enderze.

 

Po przeczytaniu "Gry Endera" zastanawiałem sie, czy znajdę jakąś kontynuację jego historii. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że i owszem. I to nie tylko trylogia, ale całą saga razem z prequelami oraz spinn-offami. Autor widać jest bardzo płodny literacko i trzeba się z tego cieszyć:) Co otrzymujemy zatem w kontynuacji?

Ender nie jest już dzieckiem lecz dojrzałym Mówcą Umarłych. Dojrzałym, ponieważ poprzez ciągłe podróżowanie z prędkością relatywistyczną między planetami zaoszczędził bardzo wiele czasu. Jak dużo? W przybliżeniu ok 3 tysięcy lat. Przez ten czas podróżuje wraz z siostrą poszukując idealnej planety na której będzie mógł odtworzyć gatunek Robali. Do tego czasu ludzkość spotkała się jeszcze tylko z jednym rozumnym gatunkiem. Niewielkie stworzenia podobne do chodzących niewielkich drzew popularnie nazywane Prosiaczkami zamieszkują planetę Lusitanię. Prowadzona jest ścisłą kwarantanna, aby nie wpłynąć na ich kulturę przy okazji dowiadując się jak najwięcej o nich samych. Wszystko przebiega spokojnie i baaardzo powoli do momentu, w którym Prosiaczki zabijają miejscowego Ksenologa. Społecznosć ludzka jest bardzo zaniepokojona, natomiast współpracownica zabitego wysyłą prośbę o przybycie Mówcy Umarłych. Ma on dowiedzieć się jak najwięcej o zamordowanym i opowiedzieć o jego życiu. Tak się składa, że Ender jest najbliżej i dostrzega w tym szansę osiedlenia w końcu Królowej Robali. Jednak jego zadanie nie będzie proste, ponieważ cała społeczność na planecie jest katolicka i bardzo sceptycznie nastawiona do obcych religii.

 

O czym jest tak na prawdę "Mówca..."? O tolerancji. O strachu przed obcym oraz o sposobach ochrony przed nim. W naturze ludzkiej zapisane jest, że najlepszym sposobem na obronę jest atak, dlatego też tyle wśród nas ksenofobów(tutaj to określenie możemy potraktować dosłownie). Card przedstawia nam dogłębną analizę obcości. Pokazuje, że poprzez zrozumienie (jest to chyba słowo klucz dla tej powieści) możemy pozbyć się strachu i zaakceptować innych. Jego zaproponowana hierarcha obcości jest jednym z ciekawszych motywów książki. Innym jasnym punktem jest powolne odkrywanie zwyczajów Prosiaczków. I mimo tego, że zakończenie jest łatwe do przewidzenia, to  całą książkę słuchało się wyśmienicie. 

 

Okazało się, że nawet z kosmitami można sie dogadać. Jeżęli jest to możliwe, to czymże są nieporozumienia w wymiarze międzyludzkim. My jesteśmy bowiem Utlanningami, lub Framlingami, więc nie powinno to stanowić żadnego problemu. Aby objaśnić powyższe terminy zapraszam serdecznie do lektury, nie powinniście się zawieźć.