"Rok 1984" George Orwell

Rok 1984 - George Orwell, Tomasz Mirkowicz

Dwa razy już mijałem się z tą książką. Dwa razy miałem ją w koszyku i ostatecznie odkładałem, ponieważ coś lepszego wpadało mi w oko. Jak powszechnie jednak wiadomo, do trzech razy sztuka. Dlatego też w końcu mnie trafiła i nie miałem innego wyjścia, jak rozpocząć lekturę.

 

Winston Smith jest szarym, przeciętnym urzędnikiem pracującym w Londynie. Robi dokładnie to, co większość ludzi w jego otoczeniu, a więc wykonuje niezrozumiałe czynności w miejscu pracy, pije dżin zwycięstwa, uczestniczy w pochodach i spotkaniach propagandowych oraz wysłuchuje relacji z wojny przeciwko Eurazji. Z każdego miejsca w mieście spogląda na niego troskliwe oblicze Wielkiego Brata, który czuwa nad jego i innymi bezpieczeństwem. Stoi on na czele Partii, która zawsze ma słuszność, i która zapewnia dobrobyt całej jego ojczyźnie, a więc Oceanii. Dzień w dzień Winston znajduje się pod ostrzałem haseł propagandowych, które mają przekonywać, że z roku na rok żyje się coraz lepiej, a fabryki co i rusz przekraczają swoje plany produkcyjne. Nas główny bohater jednak dostrzega pojedyncze skazy na tym idealnym obrazku. Zauważa zgrzyty w tym perfekcyjnie pracującym mechanizmie. Jest wręcz pewny, że w niektórych kwestiach Partia okłamuje zwykłych ludzi. Jak jednak jednostka może przeciwstawić się takiemu kolosowi? Nie może się przed nikim zdradzić, ponieważ każde pomieszczenie wyposażone jest w dziesiątki mikrofonów i teleekranów, przed którymi nic się nie ukryje. Czy zostaje tylko egzystencja zgodna z głównymi hasłami Partii?


WOJNA TO POKÓJ
WOLNOŚĆ TO NIEWOLA
IGNORANCJA TO SIŁA

"Rok 1984" to klasyczny obraz dystopii czyli jak można koncertowo spieprzyć sobie przyszłość. Nie da się jednak ukryć, że przede wszystkim jest to krytyka ustroju komunistycznego. W momencie wydania tej książki, a więc roku 1949 wizja taka nie była po prostu wyobrażeniem autora. To mogła być najbliższa przyszłość jak najbardziej realna i namacalna. Wytknięte są tam wszelkie obłudy i metody sprawowania kontroli nad społeczeństwem. Wszelkie metody ucisku jednostki, aby była posłuszna jedynej słusznej mysli, która powinna nią kierować.

Czy dzisiaj możemy powiedzieć, że ta książka jest nieaktualna? Wszakże komunizm w Polsce upadł i nastała demokracja. No nie do końca. Nie będę wnikał w dywagacje na temat który system polityczny jest lepsze, bo za młody jestem, ale zagrożenie cały czas istnieje. Po pierwsze sąna świecie kraje gdzie komuna dalej kwitnie. Jednak patrząc szerzej, można dojść do wniosku, że nie tylko z tej strony może nadejść zagrożenie. Każdy system polityczny, w którym narzuca się swoją wolę mieszkańcom moze doprowadzić do takiego zakończenia.

 

"Rok 1984" to ponura wizja przyszłości, która dla naszych rodziców i dziadków była teraźniejszością. Warto się z nią zapoznać, aby nie powtarzać błędów przeszłości i żeby poznać mechanizmy jakimi kierują się ustroje totalitarne. Ostrzegam jednak, że książkę nie da się czytać szybko. Niektóre pozycje po prostu muszą być wchłaniane powoli.