"Mity Skandynawskie" Roger Lancelyn Green

Mity skandynawskie - Roger Lancelyn Green

Tym razem oceny nie będzie, ponieważ nie była to książka fabularna. Mitologia skandynawska fascynowała mnie już od wielu lat. Niezwykły zlepek chrześcijaństwa oraz wierzeń ludowych pozwolił na przemycenie mądrości życiowych dla nacji przede wszystkim żeglarzy i wojowników. Rzadko bowiem można znaleźć  przypowieści o mądrości i miłosierdziu zaraz obok scen w któych wielki i potężny wojownik zmuszony jest przebrać się w damskie ciuszki. A takich momentów nie brakuje. Oczywiście na przestrzeni ostatnich lat, dzięki produkcjom Marvela, serialowi Wikingowie lub twórczości Jakuba Ćwieka zainteresowanie wiarą Wikingów znacząco wzrosło, lecz pamiętam, że jeszcze w podstawówce gdzieś przemknął mi obraz Ragnaroku i wielkiego okrętu zbodowanego z paznokci umarlaków. Ta dziecięca fascynacja gdzieś tam pozostała i tylko się cieszyła na wzrost popularności Thora, Lokiego i spółki.

Jeżeli zatem chcecie się dowiedzieć jak Odyn stracił oko, czemu Thor przebierał się za pannę młodą lub też w jaki sposób Lokiemu mimo przegrania zakłądu udało się zachować głowę to koniecznie sięgnijcie po tą pozycje