"Studium w szkarłacie" Arthur Conan Doyle

Studium w szkarłacie -  Arthur Conan Doyle

Jaki jest najsłynniejszy detektyw wszech czasów? Oczywiście Sherlock Holmes. Czy jest ktoś, kto o nim nie słyszał? Myślę, że ciężko by było takiego znaleźć. Wobec takiej powszechnej wiedzy aż głupio się przyznać, że znajomość ta istnieje tylko za pośrednictwem filmów, gier i opowieści. Nigdy bowiem nie czytałem książki, której bohaterem był ten detektyw. Wstyd! Dlatego postanowiłem go poznać z autopsji i rozpoczynam ambitne dzieło przeczytania wszystkiego co znajdę o Sherlocku Holmes'ie. Do dzieła!

 

Na pierwszy ogień idzie najstarsza powieść. Będę się bowiem starał czytać chronologicznie. "Studium w szkarłacie" to pierwsze wejrzenie w XIX-wieczny Londyn, gdzie poznajemy naszego bohatera jako ekscentryka i kandydata na współlokatora dla doktora Watsona. Po wstępnym zapoznaniu poproszeni są o pomoc w śledztwie dotyczącym zabójstwa.Motywy są niejasne, brakuje podejrzanych a śledczy zamiast współpracować konkurują ze sobą. Jak się okazuje rozwiązanie nie jest wcale takie proste.

 

Wiele więcej o fabule nie można powiedzieć, aby nie zdradzić istotnych szczegółów. Lecz nie one są najważniejsze tutaj. Istotą tej powieści, jest poznanie Sherloka i jego metod. Osławiona dedukcja, oraz łączenie ze sobą z pozoru nieważnych wątków doprowadza go do szybkiego rozwiązania tej sprawy. Szybkiego, ponieważ zajmuje mu to tylko trzy dni. W tym czasie jednak zdradza wiele swoich tajników oraz metod.

 

Mimo ogólnego dobrego wrażenia, jakie wywarła na mnie ta powieść, jest jedna istotna wada. Podzielona jest na dwie części, z których pierwsza to zapis wspomnień doktora Watsona ze spotkania z Sherlockiem oraz ich pierwsze wspólne dochodzenie. Drugie natomiast to opis historii i motywów zabójcy, którego ujęli. Otóż wg mnie, część druga jest zbędna. Można by ją streścić w kilku-kilkunastu stronach bez straty dla całości. Zamiast otrzymać wyjaśnienie w jaki sposób nasz bohater wydedukował co i jak, dostałem historię wsteczną w klimacie dzikiego zachodu.

 

"Studium w szkarłacie" jako pierwsza powieść o Sherlocku należy do jednej z najbardziej znanych pozycji Doyla'a. Jest na tyle popularna, że na jej podstawie inni pisarze próbowali swoich sił. Sam czytałem wcześniej "Studium w szmaragdzie" Neila Gaimana, lecz jestem pewien, że nie jest to odosobniony przypadek. Polecam zarówno pierwowzór, jak i alernatywę Gaimana