"2001. Odyseja kosmiczna" Arthur C. Clarke

2001: Odyseja Kosmiczna - Arthur C. Clarke

Blisko czterdzieści lat temu nakręcono pewien film. Do dzisiaj uznawany jest za jeden z najlepszych dzieł w historii kinematografii . Mówię oczywiście o dziele Kubricka, na podstawie powieści o tym samym tytule. Jeżeli więc tak wiele zachwytów zebrał film, to jak dobra musi być książka? Zaintrygowany tym pytaniem postanowiłem sam sobie na nie odpowiedzieć.

 

Powieść składa się z kilku części, lecz spokojnie można wyodrębnić trzy główne. W pierwszej obserwujemy świt rasy ludzkiej, gdzie jeszcze jako małpoludy balansujemy na granicy przeżycia i wyginięcia. W tym początkowym okresie naszego istnienia rasa ludzka ma pierwszy raz kontakt z pozaziemską inteligencją, która jak się okazuje bardzo mocno przyczynia się do naszego rozwoju.

Część druga to czasy mniej więcej nam współczesne, z tą różnicą, że eksploracja kosmosu posunęła się mocno do przodu. Latamy juz na Marsa a na Księżycu założyliśmy samodzielnie funkcjonującą bazę kosmiczną. I to na naszym satelicie właśnie naukowcy dokonują przełomowego odkrycia. Okazuje się bowiem, że głęboko w jednym z największych kraterów zakopany jest dziwny obiekt. Obiekt, który w żadnym wypadku nie mógł być stworzony przez ludzi.

Trzecia część dzieje się kilka lat później i w całości odbywa się w przestrzeni kosmicznej. Grupa kosmonautów jako pierwsza w historii odbywa załogowy lot na Saturna. Dwóch członków załogi wraz z komputerem pokładowym HAL 9000 czuwa nad resztą pasażerów, będących czasowo w hibernacji. Po minięciu Jowisza zaczynają się z pozoru niegroźne awarie. Doprowadzają one jednak do poważnej konfrontacji między załogą i w konsekwencji do katastrofy. 

Można też wyróżnić czwartą część, dziejącą się bezpośrednio na księżycu Saturna a następnie w innych wymiarach i poza czasem.

 

Niesamowite jest, jak dobrze się czytało każdą z części. Mimo, że ich akcja rozciąga sie na przestrzeni milionów lat, to każda z osobna była zajmująca i spójna z pozostałymi. Jak można się domyśleć, są one powiązane ze sobą związkami przyczynowo-skutkowymi i razem tworzą doskonałą całość. Tak jest, doskonałą, ponieważ autor oprócz wizji przyszłości( która dla nas jest już przeszłością) przedstawił propozycję powstania, rozwoju jak i zmierzchu naszej rasy. Wszystko ukazane w sposób przystępny, ale i dający dużo materiału do przemyśleń po skończeniu lektury. Uwielbiam wręcz takie książki.

 

Kolejny raz dałem się oczarować klasycznej, starej wręcz literaturze sci-fi. Tak świetnie napisanej książki z tak głębokim przekazem na próżno szukać w dzisiejszych czasach. Nie zostaje mi nic innego, jak zagłębić się w kolejną część, a wam polecić z całęgo serca przeczytanie "2001. Odysei kosmicznej"