"Preludium Fundacji" Isaak Asimov

Preludium Fundacji (Foundation, #1) - Isaac Asimov, Edward Szmigiel Jeszcze przed końcem roku udało się przesłuchać kolejny klasyk sci-fi. Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście o "Ja, Robot' albo o 3 prawach robotyki, to nie trzeba Wam przedstawiać tego autora. Jeżeli nie, to może warto się zapoznać z jego twórczością. Czy warto? Czytajcie dalej, a się dowiecie. Hari Seldon jest matematykiem. Podczas pewnego zjazdu wygłasza referat o matematycznych szansach przewidywania zachowań społecznych w odpowiednio dobranych grupach społecznych. Czyli w skrócie przyznał, że teoretycznie możliwe jest przewidzenie przyszłości, dzięki nauce którą nazwał psychohistorią. Tym wystąpieniem zapoczątkował całą serię niefortunnych zdarzeń. Któż bowiem nie chciałby mieć na usługach naukowca, który przewidzi mu przyszłość? Zarówno Imperator jak i jego przeciwnicy. I na nic się zdawały zapewnienia, że to tylko teoria. Hari z pomocą spotkanego przypadkiem dziennikarza Hummina i pani historyk Dors rozpoczął podróż po wielu sektorach planety, aby ukryć się przed wzrokiem ciekawskich. Z czasem doszedł do wniosku, że psychohistoria nie musi być tylko teoretyczna... Wątek równań, które są w stanie przewidywać przyszłość już gdzieś kiedyś spotkałem, nie jest więc to dla mnie nowość. Nowością jest jednak sposób przedstawiania imperium za pośrednictwem poszczególnych sektorów. Tzn, nie to jest nowością, bo w większości książek podróżniczych a w sci-fi szczególnie bazuje na takim zamyśle, lecz ukazanie stopnia rozpadu całego systemu na poziomie różnych sektorów. I oczywiście spotkamy tu bardzo wiele aspektów, które można porównać do obecnego dzisiaj świata, jak choćby stosunek mężczyzn do kobiet na Mykogenie jest żywcem przeniesione z kultury islamskiej. Dużą zaletą tej pozycji jest zapewne róznież jej uniwersalność, ponieważ nie ważne czy przyczytaliśmy ją w latach osiemdziesiątych, czy za 10 lat będzie równie aktualna. Najważniejszym jednak jej elementem jest prawda, że gdy mamy zbyt długo dobrobyt, to wszystko zaczyna się rozpadać. Następuje powolna i nieubłagana degeneracja. Można to zauważyć w historii, jak na przykłądzie Cesarstwa Rzymskiego, ale i teraz przy dokładniejszym przyjrzeniu się większości naszych cywilizacji. Cała reszta jest tu tylko tłem dla tej prawdy. "Preludium Fundacji" jest powieścią wprowadzającą w świat Assimova, szczególnie w cykl Fundacji, lecz oprócz tej funkcji niesie ze sobą całkiem mocne przesłanie o obecnym świecie. To nadaje jej cechę uniwersalności i ponadczasowości. Polecam nie tylko fanom robotyki, bo akurat jej wiele tu nie uświadczycie