"Trawers" Remigiusz Mróz

Trawers - Remigiusz Mróz

Idąc za ciosem czytam dalej wytrwale o komisarzu Wiktorze. Poprzednie tomy były ok ale pewne niedociągnięcia można było znaleźć. Czy i tym razem uda mi się przyczepić? Szczegóły poniżej.

 

Forst siedzi w więzieniu i ćpa, dzięki czemu ma wszystko gdzieś i głowa go nie boli . A w tym czasie pojawia się kolejna ofiara w górach. Jest spora szansa, że autorem znowu jest Bestia z Giewontu, mimo tego, że podobno popełniła samobójstwo pod koniec tomu drugiego. Trop dodatkowo wiedzie do grupy syryjskich imigrantów, którzy niedawno dodarli do Zakopanego. Sprawę staraja się wyjaśnić znani z wcześniejszych części Osica i prokurator Wadryś-Hansen. Niestety bez pomocy Wiktora mozę być ciężko. A nasz były komisarz nabywa pewności, że Olga Szrebska jednak żyje i robi wszystko aby to udowodnić. Ale najpierw trzeba się wydostać z więzienia.

 

Jest tu sporo ciekawych wątków, które bardzo mi się spodobały. Wplecenie imigrantów w seryjne zabójstwa i ukazanie nastrojów społeczeństwa jest chyba najciekawszym. Następnie śledztwo Osicy i Wadryś-Hansen mające na celu ukazanie spisku na szczeblu sejmiku wojewódzkiego. Oczywiście parcie Forsta do udowodnienia, że śmierć Szrebskiej byłą mistyfikacją. Swoją drogą trochę niepojęte dla mnie jest jak mógł tak mocno zadurzyć się w tej dziennikarce w tak krótkim czasie. Poznali się w pierwszym tomie i pod jego koniec znajomość dobiegła końca. Forst znany był jako kobieciarz i zwolennik przelotnych związków. Ona natomiast uparcie go spławiała odpowiadając, że interesuja ją kobiety. I do dzisiaj nie wiemy czy to prawda! Od dwóch tomów natomiast Wiktor z niezwykłą determinacją pragnie ją odnaleźć bądź pomścić. To zachowanie bardziej pasuje mi do Liam Neesona z  "Uprowadzonej" lub jakiegoś zrozpaczone męża a nie do takiego bawidamka. Ale wracajac do meritum jest tu sporo dobrego i parę razy jest to wadą. Troszkę jak w pierwszym tomie nie wiadomo na czym się kupić. Na Syryjczykach, na Wojewodzie czy też więziennych przeprawach? W pewnym momencie po zdemaskowaniu ważnego urzędnika zamiast pocisnać sprawę do końca i dowiedzieć się kto za nim stoi bohaterowie momentalnie przenieśli się z Warszawy do Zakopanego na szlak, bo znalezione kolejne ciało. W takim momencie? Mając ptaszka w garści? Niepojęte dla mnie zagranie. Bardzo dobrze natomiast wypadło finałowe starcie Forsta z Bestią. Góry, zamieć, spotkanie na wąskiej półce skalnej. Uważam, że były by z tego świetne ujęcia filmowe. Fabularnie też ciekawe rozwiazane. Niestety logicznie leży to wszystko niesamowicie. Iść na Orlą Perć w czasie halnego? Zimą? Serio?!?! Autor popłynął i to nieźle. Nawet fakt że dobrze to opisał go nie usprawiedliwia.

 

Podsumowując "Trawers" jest dobrą książką kryminalno-sensacyjną z kilkoma błędami logicznymi. Nie odbiera to jednak przyjemności z lektury jaką miałem. Jest dynamicznie, ciekawi i aktualnie dzięki wątkowi Syryjczyków. Nadal uważam, że Remigiusz Mróz nie tworzy książek wybitnych a zaledwie dobre. Całą seria jest OK, ale odwłoka nie urywa. Warto było poznać Forsta, lecz polskim Hole to on nie jest. Mimo wszystko polecam się zapoznać.