"Czarnoksiężnik i kryształ" Stephen King

Czarnoksiężnik i kryształ (Mroczna Wieża, #4) - Krzysztof Sokołowski, Stephen King


Trochą mi zeszło zanim przebrnąłem przez tą pozycję. Dlaczego :?: Już wyjaśniam 
Jest to 4 część cyklu o Mrocznej Wieży. Najbardziej rozbudowanego cyklu powieściowego Kinga. O poprzednich częściach nie będę pisał, bo postanowiłem recenzować tylko "na gorąca" Częśc ta opowiada w przerażającej większości o młodości Rolanda(główny bohater). O tym jak pierwszy raz musiał zabić. O tym jak pierwszy raz zetknął się z Mroczną Wieżą. Opowiada o jego pierwszej ka-tet i o młodości. A przede wszystkim opowiada o jego pierwszej i jedynej miłości. I tu pojawia się problem..... Ponieważ nie spodziewałem się, że King jest w stanie pisać romansidło ! Otóż jest. :( Nieźle to zamaskował tak, że zorientowałem się dopiero w połowie książki, ale jednak. Przez 70% akcji czytamy o szalonej, namiętnej i ostatecznie głupiej szczenięcej miłości. I to jest powód, dla którego tyle czasu mi zeszło z tą pozycją. Ostatecznie King zaskakuje na koniec książki, lecz to trochę za mało porównując poprzednie części. Mam nadzieję, że kolejne odsłony Cyklu będą bardziej zbliżone do 2giej lub 3ciej części..