"Opowieści z Narni: Lew, czarownica i stara szafa" C.S Lewis

Lew, czarownica i stara szafa. Opowieści z Narnii - C. S. Lewis

Pozycja do której wróciłem, po bodajże 4 latach od pierwszego przeczytania. Tym razem skusiło mnie to, ze posiadam wersję angielską, więc uznałem, że nie zaszkodzi wrócić do lektury. 
I w tym przypadku się odrobinę zawiodłem. Bo o ile kiedyś przeczytałem tę książkę na"świeżości"(bo wchodziła ekranizacja), to teraz bardziej się w nią zagłębiłem.Czułem się, jakbym czytał streszczenie przypowieści o Jezusie. Ja wiem, że to było jedno z głównych założeń autora, i większość jego twórczości ma wydźwięk chrześcijański, ale jakoś tym razem do mnie nie przemówiło. 
Druga sprawa, że jest to bajka. Więc pisana językiem wybitnie dla dzieci. Kiedyś mi nie przeszkadzało. Teraz i owszem (podobne odczucia miałem z "Czarnoksiężnikiem z Archipelagu" Le Guin). 
Podsumowując: 
pozycja obowiązkowa dla dzieci. Dla starszych wg uznania. Ja sam trochę żałuje, że wszedłem drugi raz do tej samej rzeki.