"Ostatnia z Dzikich" Trudi Canawan

Ostatnia z dzikich - Trudi Canavan


Drug apo "Kapłance w bieli" część serii "Era Pięciorga". Po wygranej wojnie z Pentagranami Biali muszą się zająć zarazą, która wybuchła w Si i wysyłają tam Auraye. Na miejscu spotyka swojego dawnego kochanka Leiarda. W końcu wyjaśnia się problem jego rozdwojonej jaźni, który był opisywany w poprzednich częściach. Po tym spotkaniu dochodzi do wielu zaskakujących decyzji. Powiem tylko tyle, że Auraya nie ufa już Bogom tak jak kiedyś. 
Jakbym chciał opowiadać co, gdzie i jak to bym się pogubił zapewne. Skracając powiem, że ostatnią Dziką jest inna osoba niż się spodziewałem na początku. 
Co do samego sposobu pisania, to nie zmienił się bardzo od poprzedniej części. Język jest barwny i czyta się lekko. Wkurzające natomiast było dla mnie to, że dwie główne religie występujące w tej powieści kłócą się ze sobą używając dziecinnych argumentów typu "To nasi bogowie są prawdziwi, a nie wasi". Miejscami jest to irytujące, jakby autorka nie miała pomysłu na inne argumenty. Ale nalezy oceniać całość więc poczekam do 3. tomu