"Podróżnik WC" Wojciech Cejrowski

Podróżnik WC. Wydanie II poprawione - Wojciech Cejrowski

Cejrowskiego albo się lubi albo omija szerokim łukiem. Jego poglądy polityczne są jak to ktos określił jak sól tej ziemi. Ja bym dodał, że tą solą lubi natrze komuś otwartą ranę. Ale nie chcę mówic o jego upodobaniach politycznych, tylko o książce. A książkę dorwałem, ponieważ Cejrowski stał boso w Gdańsku na rynku z nią. I tak w upale biedulka stała popijając Yerba Matte, to uznałem, że  wspomogę i odciąże go trochę. Tym sposobem uzupełniłem kolekcję o pierwszą częśc jego twórczości.

 

"Podróżnik WC" jest drugim, POPRAWIONYM wydaniem. Podkreślam ten afkt, ponieważ sam autor mocno zwraca na to uwagę. Znajdziemy w nim sporo przygód i historii, które Cejrowski przezył podczas swoich pierwszych wypraw. Co ciekawsze jednak, te "stare" historyjki okraszone są komentarzem "obecnego" WC, co pozwala dostrzec różnicę w stylu pisania oraz postrzegania świata. A czego możemy się spodziewac? Będzie tropikalna dżungla, pustynia, bezdroża USA oraz zatłoczone uliczki Mexico City. Ameryka Środkowa przestanie miec przed nami tajemnice, albo przynajmniej stanie się troche bliższa. 

 

Nie da się jednak ukryc, ze cześc tych przygód już gdzieś słyszałem. Jeżeli przeczytało się wcześniejsze książki Pana Cejrowskiego albo przejrzało jego programy w TV, to nieuniknionym staja się powtórki. I to nawracające uczucie deja vu  utrudniało mi trochę odbiór. Inna sprawa to zdjęcia. Książka pełna jest zdjęc z podróży autora. Zdjęcia są kolorowe, żywe i świetnie oddają atmosferę opisywanych przygód. Jest ich również całkiem sporo, do czego przyzwyczaiły mnie już wcześniej wydane pozycje. Jednak, cała książka wraz ze zdjęciami to około 240 stron. Cienko i biednie trochę .A już szczególnie porównując do ceny, która była 10 razy wyższa od ostatnio przeczytanej i opisanej przeze mnie książki. Lecz cóż poradzic, za nazwisko trzeba zapłacic...