"Policja" Jo Nesbo

Policja - Jo Nesbo

I w końcu, po roku przyszedł ten czas, gdy przeczytałem ostatnią częśc cyklu o Harrym Hole. Może "przeczytałem" to złe słowo, ponieważ tym razem zrobiłem to dosyc nietypowo. Przesłuchałem 90%, aby po 2 dniach intensywnych rozmyślań sprawdziłc, czy przypadkiem to na pewno koniec. I okazało się, że brakowało mi ostatniego rozdziału, który skrzętnie doczytałem. Tak więc ostatnia częśc podsumowała całą serię. Przesłuchane blisko 90%, reszta doczytana. A co mogę powiedziec o "Policji"?

 

Nie wiem jak to ugryśc, żeby nie zdradzac zbyt wiele. Kończąc poprzednią częśc "Upiory" zostajemy postawieni w sytuacji niepewnosci, czy Harry przeżył, czy nie. I tego zdradzic nie mogę. Mogę natomiast powiedziec, że w Oslo zaczyna grasowac morderca, polujący na policjantów. A dokładniej zabija tych, którzy pracowali przy niewyjasninych sprawch. Blady strach pada na funkcjonariuszy, którzy nie mogą normalnie wyknywac swoich obowiązków. Nowy komendant policji, znany nam Mikael Bellman też nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Wyjątkowo zgadza się nawet na powołanie małej grupy , która pracowałaby równolegle z głównym śledztwem. W jej skład wchodzą sami starzy znajomi: Katrine Bratt, Beate Lonn, Stole Aune oraz Bjorn Holm. Wszyscy oni wielokrotnie w przeszłości współpracowali z Harrym przy innych sprawach. Teraz starają się sami, bez pomocy swojego "mistrza" dotrzec do rozwiązania. pytanie, czy to wystarczy, bo kolejni policjanci giną na służbie.

 

"Policja" jest bardzo solidnie napisanym kryminałem. Mając doświadczenie z twórczością Nesbo, wiedziałem, że nie należy zbyt szybko zawierzac pierwszym osądom. Czy przewidziałem, kto jest zabójcą? Aż taki dobry nie jestem, ale wiedziałem, kto na pewno nim nie jest. Autor nie zaskakuje aż tak bardzo jak w "Upiorach" gdzie czułem się sponiewierany wręcz, ale i tak potrafi solidnie zaskoczyc. Budowanie napięcia i wodzenie  czytelnika za nos jest na porządku dziennym i trzeba sie do tego przyzwyczaic. Da się kilka rzeczy przewidziec z wyprzedzeniem, lecz bywają momenty w których oczy nie nadążają za literkami, a serce bije jak szalone. Scena końcowa w domu Rakkel, oraz w pokoju-pułapce z bombą są majstersztykami, bo to o nich mowa. Dla takich momentów warto przebrnąc przez mniej ciekawy początek.

 

Nesbo jest pisarzem światowej klasy. nie można mu tego odmówic. I mimo pewnej dawki wtórności nie mogę mu zarzucic, że pisze nieciekawie. Każda książka jest wciagajaca i trzymająca w napieciu. I każda dodaje cegiełkę do zrozumienia zawiłej osobowości Harrego Hole. Czy "Policja" również? Oczywiście. Tutaj Harry przedstawiony jest bardziej z boku, oczami jego przyjaciół, lecz i tak daje nem dużo informacji o nim. Czy on sam będzie rozwiązywał sprawę, tego nie powiem .Ale zdradzę, że pojawi się w kościele. W jakiej roli, zostawię waszym domysłom. "Policja" to bardzo solidna pozycja dla miłośników kryminałów i niezła książka na zakończenie serii o Harrym. Niezła, bo kończąc serię na "Upiorach", autor osiagnął by lepszy efekt. Ale moze to tylko moje zdanie. Przeczytajcie i oceńcie sami...