"Pragnienie" Jo Nesbo

Pragnienie - Jo Nesbo

Harry Hole powraca. Harry Hole powraca!! Aaaaa!!! Tak się mniej więcej czułem, gdy dowiedziałem się o kontynuacji cyklu mojego chyba ulubionego śledczego. Chwilę później jednak przyszło pamiętanie i obawa. Czy po serii przecietnych powieści autor jest w stanie wrócić do świetnego pisania? Czy odkurzenie zamkniętej serii mu w tym pomoże? Im dłużej nad tym myślałem, tym więcej miałem wątpliwości. Nie zostało mi nic innego jak poczekać i za pomocą lektury rozwiącać wszelkie niewiadome.

 

Fabularnie znajdujemy Harrego w łóżku. Trzeźwego.  Z kobietą, którą kocha. I zatrudnionego w zawodzie, który daje mu duża satysfakcję. Co więc zmusza go do uganiania się za seryjnym zabójcą? Bo to , że będzie się uganiał, i że będzie zabójca nie rodzi żadnych wątpliwości. Prawdziwą okazuje się stara prawda, że im więcej posiadamy tym więcej możemy stracić. Wystarczyły z trzy słówka komendanta policji i rzucone niedbale aluzje, żeby Hole w trosce o najbliższych wrócił do policyjnej roboty. Niezbyt pomysłowe, ale wiarygodne i działające. A za kim będzię węszył po Oslo? Tu odpowiem enigmatycznie. Za starym znajomym, który znalazł nową rozrywkę. Wystarczającą podpowiedzią w jaki sposób traktował ofiary niech będzie okładka. 

 

Tyle o fabule. Teraz czas powiedzieć kilak słów na temat odczuć. Czy chciałem powrotu Harrego Hole? Pierwsza instynktowna odpowiedź brzmiała by tak .Ale po chwili zastanowienia, nasuwa mi się pytanie: po co? Seria była juz obszerna i wyeksploatowana. Autor nawet dwa razy ja kończył "wskrzeszając" głównego bohatera. Czy zostało coś jeszcze, co mogło by mnie porwać i zaciekawić? Otóż niewiele. Harry oczywiście elektryzuje i przyciąga. Ale ile on jeszcze może znieść, aby jego życie nie zakrawało na parodię. Czułem, że "Pragnienie" było napisane trochę na siłę. Oczywiście mamy wyciągniętego z przeszłości czarnego typa, który nieźle wszystko tłumaczy, ale ile jeszcze takich furtek można sobie zostawić. Zakończenie jest otwarte i może sugerować dalsze części. Czemu nie, ale ja bym proponował wprowadzić nowych bohaterów, a Harrego odstawić na bok, jako mentora.

Ale odbiegłem nieco od samej oceny książki. Nie można jej zarzucić żadnych powazniejszych wad. To bardzo solidny kryminał, w którym autor długo trzyma czytelnika w niepewności. Czy rozwiązanie jest bardzo zaskakujące? Nie aż tak bardzo jak na to liczyłem. Generalnie po lekturze kilkunastu ksiażek Nesbo zacząłem wyczuwać gdzie autor ukrywa delikatne wskazówki. Może to nauczenie się stylu autora,  a może moje wyszkolenie.

 

"Pragnienie" jest bardzo solidną pozycją kryminalną. Ma ciekawego bohatera, zaskakujące zakończenie i kilka wątków pobocznych. Wszystko jest bardzo dobrze skrojone i okraszone lekkością warsztatu Nesbo. Jednak nic ponad to. Jako wskrzeszenie serii o Harrym i porównując do innych książek z serii wypada zaledwie ok. Gdybym brał tą powieść w oderwaniu od znanych mi już utworów zapewne podobała by mi się dużo bardziej. Tak więc fani Nesbo i tak przeczytają, lecz polecam nie oczekiwać na efekt wow!