"Pierwszy śnieg" Jo Nesbo

Pierwszy śnieg - Jo Nesbø

Po naciąganym "Zbawicielu" przyszedł czas na kolejną pozycję z Harrym Hole w roli głównej. Do lektury podchodziłem z nadziejami pociągnięcia wątku z zakończenia poprzedniego tomu, lecz moje oczekiwania nie zostały spełnione. Czy się zawiodłem? Otóż nie! Dlaczego, spytacie?. Ponieważ dostałem w zamian jedna z lepszych książek, które ostatnio przeczytałem. Już spieszę z wyjaśnieniami.

 

"Pierwszy śnieg" traktuje o zabójcy, który upodobał sobie młode kobiety, ale tylko w okresie jesienno-zimowym. Dwa brutalne morderstwa, które miały miejsce w Oslo trafiają na biurko komisarza Hole. Harry dodatkowo otrzymuje wsparcie w postaci nowej koleżanki, przeniesionej z Bergen. Katrine okazuje się bardzo bystrą oraz pojętną uczennicą. Razem dochodzą do wniosku, że obydwie zbrodnie są zbyt podobne, aby był to przypadek. Dodatkowo wpadają na trop podobnych zabójstw, które miały miejsce kilkanaście lat wcześniej w Bergen. Ofiary to zawsze młode kobiety, mordowane na początku zimy. I zawsze w okolicy znajduje się bałwan. Wychodzi na to, że Harry Hole jednak trafił na trop pierwszego norweskiego seryjnego mordercy.

 

Fabuła jest cudownie dopracowana. Oprócz wątku zabójcy mamy jeszcze powracający temat związku Harrego i Rakel, który juz od kilku tomów wraca jak bumerang. Tym razem jednak nie są to dwa odrębne tematy, lecz wszystko pięknie łączy się w całośc. To nowośc w twórczości Nesbo. Zawsze wątek główny i poboczne były blisko siebie, lecz nigdy jeszcze nie splatały się w tak przemyslany dokładny sposób. Jedynym mankamentem jest to, że na odwrocie książki jest zbyt duży spoiler odnośnie cechy łączącej wszystkie ofiary. Dosy skutecznie popsuło mi to w pewnym momencie lekturę.

 

"Pierwszy śnieg" to świetna ksiażka Nesbo, która przypomina powrót do jego pierwszych powieści. czytało się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. I brak pociagnięcia wątku z poprzedniej części zostaje dzięki temu wybaczony :) Polecam serdecznie bo warto